W poszukiwaniu monarchizmu

Gdy coraz więcej osób pyta retorycznie (raczej) gdzie jest nasz nowy władca może warto zapytać gdzie są monarchiści i monarchizm?  Dlaczego? Przede wszystkim odpowiedź na pierwsze pytanie znamy: władca ma problemy z internetem i postara się je jak najszybciej rozwiązać, co więcej pewien dostęp do forum ma co wskazują jego posty. Jednak przecież jeden władca nie tworzy RSiT, ba to raczej RSiT tworzy tegoż władcę. Ciekawi naszą redakcję fakt, że właściwie większość obywateli, którzy odeszli uznało wręcz przeciwnie, że to władca tworzy RSiT i basta. No cóż nie wypadałoby nam polemizować z wolę szeroko pojętego „Ludu” jednak jeśli ktoś jest w błędzie należy go z niego czym prędzej wyprowadzić, bo inaczej kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą…

Na początek zastanówmy się jednak co się obecnie w Rzeczpospolitej dzieje. Przede wszystkim zmieniliśmy ustrój, większość obywateli (ok. 80%) było za monarchią, a więc większość bezwzględna. Jednak jak skończyły się wyniki referendum ustrojowego w praktyce, a nie w suchych liczbach? Otóż poza wybraniem władcy i głosami narzekania na władcę, a także pytaniami o nazwę i sens samej zmiany nic konkretnie się nie dzieje względem władz. Pewnym przebudzeniem była dyskusja na temat koronacji, jednak nikt nie umiał wskazać kto miałby koronować elekta już na króla… Jest to oczywiście czysta formalność pro forma, mimo to jednak powinno się odbyć tak by przynajmniej nie przynosić wstydu Rzeczpospolitej.

Jednak gdzie są monarchiści i monarchizm? Nie ma króla bez ludzi, bez jego współpracowników. We wszystkich monarchiach Polina jest to chyba prawda objawiona. Szlachta, artystokracja czy krótko monarchiści (ew. monarchofaszyści) zawsze powinni stać przy swoim władcy, czy prawie zawsze (wykluczmy ten zawód gdy władca nic nie robi po półrocznym panowaniu). Na samym początku władca powinien nie tylko dostać mandat zaufania, ale także widzieć wiele zgłoszeń monarchistów gotowych do budowy monarchii – inaczej będzie można mówić o zastoju.

Gdzie więc jest ten monarchizm? Czy aby nie rozpłynął się z chwilą wyboru władcy, gdy wszyscy odetchnęli i pomyśleli „no to mamy jelenia, który weźmie wszystko na swoje barki” – tyle tylko, że po pierwsze równie szybko ów „jeleń” może uciec, a po drugie ma możliwości przekazania „wszystkiego” na barki innych. Oby więc monarchiści lepiej się znaleźli, bo inaczej monarchia długo nie przetrwa.

Reklamy
Categories: RSiT | Tagi: | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: