Robotnicze pałace – felieton

Robotnik to człowiek zapracowany, od rana do nocy pracuje w swoim zakładzie by jego rodzina miała co jeść, by jego dzieci mogły z czego się uczyć. Robotnik to jednak człowiek dumny i rozsądny, a przede wszystkim honorowy i przywiązany do swojej Matki – Ojczyzny.  Spójrzcie , przecież to robotnik oddaje swoje podatki na pałace królewskie, przecież to robotnik mimo zgubnej polityki wyzysku wciąż stara się pracować dla swojej Ojczyzny. Robotnik nie może tylko zdzierżyć gdy pluje się na jego Dom, robotnik bowiem wie doskonale, że Dom ma tylko jeden i raz zburzony nigdy więcej już nie zostanie odbudowany.

Robotnik wirtualny, bo tylko o takich ciągle mowa,  jednak jak przystało na osobę wykształconą zwłaszcza po pracy uwielbia sobie poczytać gazety, tak gazety. Jak przystało bowiem na świat wirtualny, gdzie większość to robotnicy, a tylko mniejszość fakt ten rozumie telewizja wirtualna wciąż przegrywa z prasą. A może to jednak chęć szybkiej i cichej informacji przyciąga robotnika? Nieważne to już.

A więc robotnik bierze w rękę przede wszystkim gazety proletariackie, bo w takim duchu został wychowany. Jeśli to robotnik z Siedmiogrodu to czyta Gazetę Robotniczą, gdzie na bieżąco może śledzić wydarzenia z ligi sportowej łączącej RLS z RSiT, co ciekawe robotnicy z RSiT, tak bratniego kraju zaniechali jednak wydawania swojej gazety o lidze. Nasz robotnik chętnie by poczytał Czerwony Sztandar, niestety tam wciąż cieszą się z wyborów w Al Rajn…  Bierze więc nasz robotnik do ręki starą i sprawdzoną Gazetę Górniczą widzi, że i tu przestój  i jakiś przedruk wystawy o nienawiści. Zaiste ciekawe to, szkoda, że tak mało – myśli sobie robotnik.

Bierze więc teraz nasz robotnik gazety różnej maści od prawicowych, przez centrowe do niezależnych. Otworem do świata różnych pism mikronacyjnych jest „Brama Sarmacka”.  Robotnik z zapartym tchem przeczytał te dwa zdania o zmianie MSZ Sarmacji ze względu na jego powiązania z inną mikronacją. Jakaż to była ważna mikronacja?!  Nasi mikronacyjnii Niemcy robią zaś reformę państwa. I tutaj zdezorientowany nasz robotnik jednak nie wie czy ma trzymać kciuki za robotników, którzy mają dostać większe prawo, ale są przecież Niemcami czy zmienić gazetę… Zmienił jednak gazetę, zmienił dobrze. „SOKN” donosi o problemie aktywnościowym w Dreamlandzie – tylko 23 osoby głosowały w tym tak starym państwie wirtualnym. Po takich artykułach nasz robotnik nie ma ochoty na nic więcej jak dowiedzieć się o zaiste ciekawej dyskusji w OPM, o tym jak to RWŚ jest państwem, ale tylko dla połowy OPM, a dla połowy nie.

Nie wiadomo jednak czy większy stres przeżywa nasz robotnik ciężko pracując dla Matki-Ojczyzny czy otwierając gazety. W końcu tylko czekać jak mu zamkną albo fabrykę albo zreformują Ojczyznę.

Reklamy
Categories: RSiT | Tagi: , , , | 2 Komentarze

Zobacz wpisy

2 thoughts on “Robotnicze pałace – felieton

  1. „(…) Zmienił jednak gazetę, zmienił dobrze. „SOKN”…”
    SOKN to niby ta dobra gazeta? Wolne żarty! Już Czerwony Sztandar jest lepszy! SOKN to popłuczyny virtualnego świata! A spracowanemu robotnikowi nieskromnie poradziłbym przeczytanie Echa Aralii

  2. Już? No bez przesady, obecnie nie ma konkurencji dla CzSz – po prostu nie ma żadnej gazety o takiej tematyce, bo ani Górnicza, ani Echo, ani SOKN nie piszą o problemach lewicowych.

    Nie wiem czy dobra gazeta, proszę zauważyć, iż chodziło, o porównanie relatywne – do tej poprzednio wymienionej.

    EDIT: Echo wówczas się nie ukazało chyba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: