Róbcie swoje, a my patrzymy na ręce

Niestety to już całkowita prawda, że społeczeństwo Trizondalu wpadło w syndrom, który już wielokrotnie opisywaliśmy na naszych łamach. Ludzie zmęczeni licznymi kryzysami politycznymi, zniechęceni częstą nieaktywnością osób u władzy po prostu w ogóle nie udzielają się w sprawach najistotniejszych dla funkcjonowania państwa. Przy czym warto zauważyć, że ogólnie aktywność nie jest wcale niska to tematy polityczne czy ustrojowe są omijane najdalej jak to tylko możliwe. A więc de facto mieszkańcy oczekują tego, że „ktoś” będzie rządził, ale ma tak rządzić by im było dobrze.

Nie zawsze tak było, kiedyś jeszcze w czasach RSiT polityka to była najistotniejsza dziedzina v-życia i swego czasu można śmiało mówić, że RSiT była jednym z najbardziej aktywnych państw na całym Polinie (nie tylko pod względem ilości postów). Jednak po przekształceniu w Trizondal sytuacja się zmieniła, aktywność, co oczywiste, spadła i o walce o rolę hegemona regionu, czy mocarstwa ponadregionalnego można zapomnieć w najbliższym czasie. Tylko w takim razie, w co powinniśmy zainwestować swoją pracę i aktywność? Pewną wskazówką jest rozwój samorządów: Dalmencji i Trilandu jednak to wyłącznie 2 z 4 samorządów.  To może kultura? No niestety, ale w dyktandzie języka wschodniego udział wzięła tylko jedna osoba i to jeszcze obecny obywatel Księstwa Sarmacji…

Ostatnią nadzieją pozostaje więc próba poruszenia polityki jako dziedziny v-życia. Istnieje, skądinąd, słuszna teoria, że aktywność obywateli wzrasta i powstaje gdy impuls do tego, przez swoją aktywność dają władze. A więc jeśli władze zaczną tworzyć jakieś inicjatywy, rzucać pomysły, próbować je realizować to powinny dojść do znacznego przyśpieszenia rozwoju mikronacji. Jednak problemem najistotniejszym jest fakt, że nad stworzeniem systemu władzy nie toczy się żadna debata, nie padają żadne przeciwstawne sobie pomysły.

Jak do tej pory próbowano dyskutować o polaryzacji  (pomysł dopuszczenia do wyborów tylko osób z namaszczenia partyjnego lub z poparciem udzielonym jeszcze przed głosowaniem), czy prawie 3 dni jednak dyskusja szybko odbiegała od tematu. Także nie powiodła się próba merytorycznej dyskusji nad Obywatelstwem Partnerskim i zamiarem jego kontynuacji. Ostatnio w Domu Myśli Społecznej przedstawiono pomysł oparcia państwowości o 4 główne filary prawne i społeczne jedna i nt. tej pracy nie odbyła się żadna debata, dyskusja.

Rodzi się więc pytanie, czy to monarchia tak zabija szansę na życie polityczne, czy może w obecnej sytuacji tylko monarcha daje szansę na narodzenie się tego życia, skoro obywatele w ogóle nie interesują się swoją ojczyzną bardziej niż w sprawach im prywatnie bliskich?

 

 

Reklamy
Categories: Inne | Tagi: | 1 komentarz

Zobacz wpisy

One thought on “Róbcie swoje, a my patrzymy na ręce

  1. Skoro macie aktywność na forum i nie jest ona związana z polityką to chyba bardzo dobrze, ponieważ trudno opierać się wiecznie na niej. Co do szans rozwoju proponuje pełne parcie na samorządy i gospodarkę. Rozwój w tych dwóch dziedzinach to rozwój nie tylko Waszego Królestwa, lecz całego v-Świata. Przy tym nie zapominajcie o współpracy gospodarczej i dyplomatycznej z zagranicą. Nie winiłbym za Wasza problemy monarchii, ponieważ byłoby to szukanie kozła ofiarnego. Winna jest cała władza, nie tylko król.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: