24 pytania na temat Polina z nowym Sekretarzem Generalnym

Nasza redakcja przeprowadziła wywiad z nowym Sekretarzem Generalnym Organizacji Polskich Mikronacji – Kryspinem von Lichtensteinem o jego podejściu do Organizacji Polskich Mikronacji, o zapatrywaniu się na przyszłość.  Wywiad ma szczególną formę, gdyż składa się z 24 pytań, które raczej nie są ze sobą wprost powiązane. Pierwsza część wywiadu dotyczy odnajdywania się nowego SG w obecnej roli, a druga jego zapatrywania na rozwój Organizacji Polskich Mikronacji:

1. Początek Pana urzędowania już za nami, media w Mikroświecie dotychczas pochlebnie nie odnoszą się o Pana osobie.
ODP:
Nie należy ślepo wierzyć tym o czym piszą media, przekonał się już o tym niejeden polityk. Oczywiście nie można ich też lekceważyć. Warto jednak się zastanowić, czy są one realną oceną mojej osoby, czy też raczej oceną wizerunku wykreowanego przez media państw które otwarcie mnie nie popierają. A ten, niestety, niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

2. Chce pan powiedzieć, że media do tej pory przyprawiły panu gębę?
ODP:
Literacko można by to tak określić. Od początku mojego urzędowania powtarzane są na mój temat najrozmaitsze absurdy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Mimo to żyją w mediach własnym życiem i jestem wobec tego czasami zupełnie bezradny. Dla przykładu podam fakt, który szczególnie mnie dotknął. Chodzi o moje korzenie, to że się wychowałem w Republice Wirtualnego Świata i uporczywe powtarzanie, że nie odgrywała ona wielkiego znaczenia w moim życiu co jest oznaką mojego braku doświadczenia. To prawda, że prawie jak każda osoba która szanuje swoje korzenie, jestem bardzo przywiązany do Republiki Wirtualnego Świata, czego zresztą nigdy nie ukrywałem. Natomiast twierdzenie, że w związku z tym moja działalność w Republice Wirtualnego Świata nie miał wpływu na mój rozwój w Mikroświecie, jest absurdalne, a jednak uparcie powtarzane, podobnie jak wiele innych nieprawd.

3. A nie sądzi pan, że to, co pojawia się w mediach, wynika czasem z niewiedzy, a nie ze złej woli?
ODP:
A jak to się ma do rzetelności dziennikarskiej? Inny absurd to opisywanie, jak to zajmuję się przede wszystkim szczegółami i zastanawiam się długo np. nad tym kogo będę miał w moim najbliższym otoczeniu w Sekretariacie przy Sekretarzu Generalnym, czy będę współpracował z osobami ze stosunkowo młodych państw czy też osobami doświadczonymi z państw z długoletnim stażem. Proszę się nie dziwić, że o tym wspominam, chociaż to żenujące. Gdyby były to doniesienia prasy brukowej, to machnąłbym ręką, ale to cytat z poważnej politycznej publicystyki.

4. Po co się pan do tego odnosi?
ODP:
Mógłbym rzec, że nie mam innego wyjścia, bo do tego niestety sprowadza się w Mikroświecie debata publiczna. Faktycznie współpracuję z osobami doświadczonymi ze starszych państw, ale nie dlatego, że tak chciałem a ponieważ osoby z państw „młodszych” odmawiały.. A ja się pytam: co w tym złego?

5. Dobrze, wróćmy do tego, że jest pan Sekretarzem Generalnym Księstwa Sarmacji. Jak to ujął Towarzysz Nani z Biednej Republiki Ciprofloksji w jednym z działów Kuluar forum OPM, namiestnikiem swego ojca na tym stanowisku który jest podatny na jego sugestie i uwagi.
ODP:
I zapewne wykonuję wszystkie jego polecenia? To kolejny absurd, których niestety nie brakuje. I nie tylko na mój temat. Z tym że jeśli chodzi o mnie, były to rzeczy przeważnie negatywne.

Nie jestem Sekretarzem Księstwa Sarmacji, mimo że wywodzę się z tego środowiska. Oczywiście nie ucieknę od tego, że jestem synem Michaela von Lichtensteina. Bynajmniej jednak nie wyrzucam sobie, że obaj jesteśmy w dyplomacji. Uważam to za ogromny atut polegający między innymi na tym, że można mieć do kogoś 200 proc. zaufania i pewność co do lojalności. A to w polityce i dyplomacji towar niezwykle deficytowy.
Ale podkreślam, jesteśmy dwiema odrębnymi osobami i uprawiamy politykę na swoich polach. Zdarza mi się mieć zupełnie inne poglądy niż MSZ Księstwa Sarmacji, mitem jest, że moje decyzje na bieżąco z nim konsultuję. Takie analizy, mówiąc delikatnie, są aż nazbyt łatwe intelektualnie.

Otóż ja jestem Sekretarzem Generalnym nie tyle Księstwa Sarmacji, ile pewnej wizji Organizacji Polskich Mikronacji, wywodzę się z tego obozu politycznego, który uważa, że 27 stycznia 2007 r. w sensie taktycznym był dobrym posunięciem, że z Forum Polskich Mikronacji powstała Organizacja skupiająca Polskie Mikronacje na zasadzie dobrowolności. Należę do tych, którzy uważają, że kryteria i zasady powinny obowiązywać wszystkich bez wyjątku, bez wyróżnień, jeśli chodzi np. o elity czy tzw. autorytety. Należę też do ludzi, którzy uważają, że autorytety w życiu społecznym są potrzebne, ale powinny mieć charakter autentyczny, a nie wynikać z namaszczenia do pewnej roli społecznej. Dlatego zawsze budzi mój protest, gdy wobec kogoś, kto właśnie gra rolę autorytetu, wychodzą jakieś niechlubne sprawy i się je wycisza właśnie w imię tego, że jest on autorytetem. Podobnie nie zgadzam się na stosowanie innych niż wobec zwykłych obywateli kryteriów wobec elit.

6. Spotkaliśmy się, by opowiedział pan o swojej doktrynie w polityce zagranicznej. Na czym ona polega?
ODP:
Czasem jestem oskarżany, że nigdy jej nie zaprezentowałem. To nieprawda. W polityce zagranicznej nie wykłada się kart na stół. Ja też ich nie wykładam do końca, ale pewne założenia są oczywiste. Po pierwsze, jeśli ktoś twierdzi, że chcę prowadzić Sarmacką politykę, to są to urojenia. Podstawową płaszczyzną odniesienia dla Nas mieszkańców państw w mikroświecie jest Organizacja Polskich Mikronacji. Ona ma wypełniać w sensie kreowania naszej rzeczywistości większą połowę przestrzeni wspólnoty w Mikronacjach, a w sensie politycznym nieco mniej, jednak jeżeli chodzi o wzajemne relacje to podstawową płaszczyzną są także układy bilateralne, których też należy przestrzegać. Konsekwentnie popieram politykę otwartych drzwi wobec państw które spełniają wymogi zapisane w Karcie OPM o członkostwie.

7. Jakie jest pana stanowisko w sprawie konfliktu Królestwa Natanii z Biedną Republiką Ciprofloksji?
ODP:
Takie, że jeżeli są takie państwa nieuznawane a aspirują do powszechnego zauważenia, to chcę zakomunikować, że prawo międzynarodowe dotyczy wszystkich, a nie tylko wybranych, i że siłą nie może zastępować prawa. Siły trzeba czasami używać – co wielokrotnie mówiłem – w celu realizacji prawa ale nie przeciw prawu.
Zobaczymy jak się rozwinie teraz sytuacja. Aby podjąć jakiekolwiek kroki należało zorientować się, jakie są możliwości działania a dopiero potem działać. Po niecałym tygodniu dyskusji powstał projekt rezolucji, który będę chciał aby wszedł w życie. Nie jest to bezpieczna wyprawa.

8. Czym się pan kierował piszą, że należy wziąć pod rozwagę zignorowanie działań Biednej Republiki Ciprofloksji?
ODP:
Interesem naszej międzynarodowej organizacji. Interesem Polskich Mikronacji. A także wartościami, które są często głoszone, ale rzadko realizowane.
Zaprzyjaźnione z nami Królestwo Natanii padła ofiarą odradzających się imperialnych ambicji Biednej Republiki Ciprofloksji, która prócz wymachiwania szabelką niczym szczególnym się nie wyróżnia. Poczułem, że musimy coś zrobić – zignorować albo działać. Otwarcie przedstawiłem delegatom-reprezentantom różne opcje.

9. Długo pan się zastanawiał, że jednak należy podjąć konkretne działania?
ODP:
Nie, decyzja została podjęta błyskawicznie. Gdy wybuchł konflikt, i przyszło oficjalne zawiadomienie ze strony JKM Patryka I (Króla Królestwa Natanii) byłem wówczas „online”. Od razu zdecydowałem, że trzeba sprawę wyjaśnić. Wiedziałem, że trzeba działać.

10. Czy gesty i symbole mają znaczenie w polityce? mowa tutaj w kontekście o dobór słów aby rezolucja odniosła zamierzany skutek.
ODP:
Czasem tak, czasem nie. Teraz mają, bo wywołuję reakcję i przynoszą pozytywne skutki.

11. Pojawiły się jednak zarzuty, że pańska inicjatywa była tylko piękną manifestacją moralną i niczym więcej. Nie było w niej polityki.
ODP:
Oczywiście całej sprawie towarzyszą wielkie emocje. Ale są one ściśle związane z naszym interesem. Bo jak Królestwo Natanii miałoby „paść”, to nie będzie ani emocji, ani interesów. Wbrew temu, co wiele osób o mnie mówi, jestem człowiekiem, który dokładnie wie, czego chce. Zakrawają na kpinę słowa, że uprawiam megalomanię – sam jestem megalomanem. Absurd. Wiem czego chcę, znam swoje możliwości, jestem pewny siebie. Taki winien być Sekretarz Generalny, nie bojaźliwą i przestraszoną jednostką, która mogłaby przypaść do gustu pewnie nie jednym…

12. Nie sądzi pan, że zakulisowe mediacje są w polityce skuteczniejsze niż ostry ton?
ODP:
Organizacja Polskich Mikronacji składa się z grupy krajów realistycznych. To, co się dzieje w sprawie Królestwa Natanii, ma bezpośrednie skutki dla całej organizacji, dla jej pokojowych interesów. Ponieważ Biedna Republika Ciprofloksji narusza nasze zasady, nasze interesy, postanowiłem reagować zdecydowanie. Jeżeli tu nie będzie stanowczej reakcji, BRC może zacząć realizować swoje groźby, wypowiedziane u siebie na forum, w mediach Mikroświata.

Istnieją pewne różnice poglądów, filozofii w polityce zagranicznej, ale nie będę ich precyzował, bo właśnie nie zamierzam podgrzewać tej atmosfery. Tym bardziej że obecnie został przedstawiony projekt rezolucji w sprawie Biednej Republiki Ciprofloksji i zaczynamy zajmować jednolite stanowisko. Z mojego punktu widzenia to duży sukces.

13. Jak Pan się zapatruje na kwestie współpracy wewnętrznej w OPM? Przecież niektórzy przedstawiciele zupełnie się wzajemnie nie rozumieją, nie lubią i robią sobie często na złość. Jeszcze chyba nigdy nie doczekaliśmy się żadnego zakończonego całkowitym sukcesem projektu OPM, czy to się zmieni?
ODP:
W takim razie też muszę powiedzieć z olbrzymią troską, że wolałbym usłyszeć, iż relacje międzypaństwowe są bardzo dobre a przedstawiciele reprezentujący dane państwa w stosunku do innych reprezentantów darzą siebie sympatią. Niestety nawet ten świat nie jest utopią. Cieszę się w nieszczęściu Panie Redaktorze. Jest Pan Redaktor jedną z pierwszych osób która dostrzega ten sam problem co ja, bo byłem już nawet w stanie uwierzyć, że dostrzegam rzeczy które nie są oczywiste dla wszystkich.
Wola współpracy jest potrzebna nie tylko mnie, ale nam wszystkim. Organizacja Polskich Mikronacji jest „forum” do dyskusji dla ludzi o bardzo różnych poglądach i profesjach a to wszystko w ramach głosu państwa. Tak zakładam powinno być, bo sobie nie potrafię wyobrazić sytuacji w której delegaci prezentują swoje osobiste poglądy, ale niekoniecznie poglądy państwa – polityki rządu (czy też innego organu odpowiedzialnego za politykę zagraniczną). Obejmując urząd Sekretarza Generalnego OPM zaprosiłem do współpracy wszystkich. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie kiedy zostaną zaprezentowane przez Sekretariat propozycje publicznych debat na ważnymi sprawami – to będzie toczyła się prawdziwa merytoryczna dyskusja, nie słowna przepychanka mająca na celu dezawuować chęć i zapał tych którzy chcą dynamicznie rozwijać Organizację Polskich Mikronacji.
Odpowiadając na drugą część pytania… tak, jeżeli będzie wola większości.

Ja w tej chwili nie wskazuję palcem kto nie chce współpracować, bo nie wiem dokładnie, ale podejrzenia są. Można powiedzieć o wysokim prawdopodobieństwie wskutek dotychczasowych wydarzeń/dyskusji.

14. Czy za Pana kadencji (?) doczekamy się jakichkolwiek ruchów, co do wspólnego systemu gospodarczego lub chociaż systemu przelicznika walut? Nie ma co zaprzeczać, ale przecież jeśliby OPM dysponowała jakimś podstawowym systemem gospodarczym to byłaby najbardziej oblężoną i szanowaną organizacją międzynarodową. OPM może na przykład wesprzeć prace nad Atamanem, które w Gmachu zostały niemal przemilczane. Jak Pan się na to zapatruje?
ODP:
Prowadzić rozmowy zawsze można, tylko gorzej jak na dyskusji się poprzestaje. Aby móc opracować wspólny system gospodarczy czy też system „przelicznik walut” potrzeba współpracy wielu rządów, trzeba nam programistów. To nie praca dla jednej osoby. Na chwilę obecną całokształt działalności gospodarczej mikroświata ma się tak jak brak kompromisu co do wspólnej mapy dla naszego świata. Jeszcze w Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu jako przedstawiciel RWŚ proponowałem Pięciopolanom, Sclavińczykom i Trizondalczykom wspólny system gospodarczy, na zasadzie międzypaństwowego mostu. Można wykorzystać tamtejsze doświadczenia uposażone w konkretne pomysły i specyfikację do wdrożenia na szerszym gruncie. Jako informatyk mógłbym w pewnym stopniu pomóc, ale bez wsparcia się nie obejdzie. Programiści, graficy, osoby znające się na gospodarce, wzajemna współpraca państw – jest na wagę złota.Prac nad systemem „Ataman” nie skomentuję. Trochę już to wszystko trwa, nie jesteśmy informowani o postępach, a pomysłodawcy i wykonawcy gdzieś zniknęli. Hasła, że coś zrobię i nad czymś pracuję – łatwo sprzedać, gorzej z realizacją.

15. A co z polityką kultury? Konwencja o stopniach naukowych nie tylko, że nie jest przestrzegana, co nawet nie jest chyba możliwa do spełnienia przez jakąkolwiek mikronację poza Scholandią. W Pańskiej ojczyźnie trwa właśnie debata nad tym, jak tę konwencję obejść. Może konwencje OPM powinny wreszcie stać się pożyteczne?
ODP:
Organizacja Polskich Mikronacji nie może się mieszać w wewnętrzne sprawy państw członkowskich, jeżeli te sobie tego nie życzą, nie ratyfikowały właściwej konwencji. Wszyscy mają prawo do realizacji własnej polityki. Nie zamierzam jej ani komentować, ani kwestionować. W zasadzie wszystko odbywa się na dobrowolności. Właściwie nie wiem pod „kogo” konwencje zostały napisane. Pan Redaktor ma racje sugerując o ich „niepożyteczności”. Kultura obecnie przez społeczeństwo jest rozumiana szerzej aniżeli cztery lata temu. Kultura to również działalność sportowa, graficzna, informatyczna, literacka, muzyczna (?) etc.etc. Trzeba by się zastanowić aby konwencje miały „ręce” i „nogi”.

16. Czy w Pana mniemaniu Organizacja Polskich Mikronacji ma dalej przypominać Organizację Narodów Zjednoczonych ze świata realnego, jak chciał były już SG Piotr Kościński?
ODP:
Ja tam nie dostrzegam wielu podobieństw… Organizacja Polskich Mikronacji będąc odpowiednikiem Organizacji Narodów Zjednoczonych wiele nie zdziała, bo pozostanie nadal bierne.Szczegóły nie zostały jeszcze ustalone. Mam nadzieję, że wkrótce zostaną, lecz należy pamiętać, że w polityce liczy się wyczucie czasu. Istnieje pewna różnica pomiędzy polityką poprzedniego Sekretarza Generalnego a moją. Jak już mnie Pan Redaktor pyta co bym wolał, to odpowiadam, że wolałbym aby Organizacja Polskich Mikronacji przypominała bardziej Unię Europejską aniżeli Organizację Narodów Zjednoczonych.

17. Mówiliśmy już o prasie opisującej Pańską pracę, a czy czyta Pan inne media, które o Panu i w ogóle o OPM milczą? Czy wie Pan czym żyje teraz wirtualny świat? Uważam, że taką wiedzę powinien posiadać Sekretarz Generalny czołowej organizacji wirtualnego świata jaką jest OPM.
ODP:
Tak. Codziennie zanim pojadę na uczelnię, to sprawdzam czy nie pojawiły się jakieś nowinki z Mikroświata na „Planecie Mikronacji”. Jednakże nie wszystkie media są agregowane. Zazwyczaj co jakiś czas odwiedzam właściwe państwo i nadrabiam zaległości. Jak każdy człowiek mam swoje ulubione medium, które lubię czytać.

18. Gdy już poznaliśmy jakieś szczegóły, co do Pańskiej wizji OPM, to czy doczekamy się aktywnych i modyfikowalnych struktur tejże Organizacji? Wszystkim chyba zapadło w pamięci zachowanie jednego z pracowników OPM – Otto von Rutelhelda, który częściej obrażał przedstawicieli delegacji niż udzielał się merytorycznie;
ODP:
Oczywiście, że będą. Mogę rzec, że ten tydzień to „szczyt” Dyrektorów Sekretariatu Organizacji Polskich Mikronacji, podczas którego
będziemy poruszać wiele spraw i ubierać we wstępne propozycje. Oczywiście zostały o tym poinformowane delegacje.
Mhm, Ekscelencja Otto von Rutelheld został przeze mnie odwołany… albo inaczej… potwierdziłem skuteczność odwołania. Dla przypomnienia mogę przytoczyć moje słowa:
„Ekscelencji Otto von Rutelheldowi również składam podziękowania za czas spędzony na stanowisku eksperta w Organizacji Polskich Mikronacji i za projekty, które przedstawiał – odważne, wychodzące często naprzeciw nowym realiom. Jego Ekscelencja Otto von Rutelheld informacją ówczesnego Sekretarza Generalnego diuka Piotra Kościńskiego z dnia 1 października 2010 roku został odwołany z funkcji Eksperta OPM, jednakże zważywszy na posiadane obecnie uprawnienia (rangę w Gmachu Narodów – co przedkłada się na forumowe uprawnienia), potwierdzam skuteczność odwołania.” (źródło http://gmach.opm.org.pl/thread-539.html ).

19. Czy OPM ma jakiś pomysł na sprawiedliwość międzynarodową na Polinie? Nie ukrywajmy, że Trybunał Arbitrażowy to jednak nie jest to, czego by chcieli mieszkańcy wielu mikronacji. Może warto ustanowić też przepisy o porządku międzynarodowym, na podstawie których można by właśnie rozwiązać konflikty typu Natania vs. BRC?
ODP:
Można powołać organ sprawiedliwości międzynarodowej, przy czym znowu… musi być zgoda państw członkowskich. Powiedzmy, że te państwa które podpiszą właściwą konwencję to podlegają pod międzynarodowy organ sądownictwa.

20. Czy czas urzędowania Pana jako SG będzie czasem ciągłej walki o nowy, lepszy byt państw wirtualnych i samej Organizacji, czy raczej czasem stabilizacji i drobnych reform? Innymi słowy ewolucja czy rewolucja?
ODP:
Nigdy nie brakowało mi śmiałości w działaniu. Jeśli jest ku temu okazja, to będę się starał przysłużyć się dla przyszłych bytów państw wirtualnych w ramach Organizacji Polskich Mikronacji. Reasumując, wybieram rewolucje (ewolucja to powolny proces, wszystkim potrzeba szybkiej poprawy jakości).

21. OPM powinno być otwarte dla wszystkich państw, czy tylko tych pod jakimś względem wybranych?
ODP:
W odpowiedzi na inne pytanie napisałem, że moja obecność w Organizacji Polskich Mikronacji to gwarancja nie zamykania drzwi. Organizacja Polskich Mikronacji, powinna być otwarta na rozszerzanie struktur, ale w efekcie ja nie decyduję jakie państwo zostanie
przyjęte.

22. Mimo działania Informatora OPM to prace tej Organizacji są jedną wielką niewiadomą dla mieszkańców większości Polina. Czy to się zmieni?
ODP:
Już się zmienia. Sam mój udział w tymże wywiadzie to krok ku doinformowywaniu społeczności Mikroświata.

23. Czy słyszał Pan o Zagłębiu Rottery i co Pan może powiedzieć na temat tego regionu?
ODP:
Oczywiście. Nawet tam byłem! Jeżeli Pan Redaktor pamięta moją wizytę jako Prezydenta Republiki Wirtualnego Świata, to sobie Pan przypomni, że 3 października zwiedziłem Trizopolis, Meridę i Zagłębie Rottery. Do dziś mam zdjęcia z Pałacu Hrabiowskiego, Pałacu Książęcego, ze ś wiątynii Baala (jeżeli dobrze kojarzę to Baal to bóstwo z Bliskiego Wschodu – kojarzę jeszcze Baala jako uosobienie Goaulda w serialu Gwiezdne Wrota), Zamku XV wiecznego, Ratuszu z XIX w. etc. etc. a bryłka węgla z zabytkowej kopalni „Dalmencja” leży w mojej szufladzie do dziś!

Jest to bardzo urokliwe miejsce, piękne, ze życzliwymi ludźmi oraz smaczną kuchnią. Restauracja nieopodal deptaku Marcina jest ikoną porządnej kuchni w całym Polinie!

24. Ostatnie Pana słowo na koniec to:
ODP:
Dziękuję bardzo.

Serdecznie dziękujemy Panie Kryspinie!

Sekretarzowi Generalnemu pytania zadał Marcel Hans (wywiad był przeprowadzony po części w formie zadania 24 pytań i otrzymaniu odpowiedzi, nie zaś w formie typowego dialogu, a czego powodem jest brak czasu redakcji).

A na koniec prezent od Sekretarza Generalnego dla redakcji GG:

Reklamy
Categories: Inne | Tagi: | 4 Komentarze

Zobacz wpisy

4 thoughts on “24 pytania na temat Polina z nowym Sekretarzem Generalnym

  1. Czuję się zaszczycony, iż większośc wywiadu dotyczy mojej ojczyzny. Jednocześnie chcę zwrócić uwagę, że towarzysz GenSek może sobie wyprodukować setki rezolucji, dezyderatów, wezwań i wniosków, które są pozbawione jakiejkolwiek mocy sprawczej. Co może nam uczynić rezolucja? Izolacja polityczna? I tak nie prowadzimy polityki gospodarczej. Sankcje gospodarcze? Tylko nam pomoże w realizacji idei powszechnego biedobytu.

    Jak zwyklę tow. GenSek uprawia megalomanię i autokreację własnej osoby. Ale jak już słusznie zauważyłem. Tą rezolucją to mogę sobie penisa po odbyciu stosunku seksualnego podetrzeć.

  2. Emirate News

    Zaczniemy na was zrzucać paczki z jedzeniem i pieniędzmy.

  3. Hmm wcale nie większość, chyba 3 pytania.

  4. To świetnie! Z owoców i zbóż będziemy pędzili bimber, a pieniądze wydamy na zbrojenia i płace dla aparatu uci…ekhm… UOB.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: