Teatr jednego aktora w OPM

Organizacja Polskich Mikronacji na co dzień spokojna, nieco ospała międzynarodowa organizacja zrzeszają lwią część najpoważniejszych polskich mikronacji w dniu dzisiejszym stała się sceną dla niebywałych wydarzeń, które z jednej strony bawią, z drugiej śmieszą. Dnia dzisiejszego odbyło się bowiem pierwsze w historii Organizacji przedstawienie, które nosiło tytuł „Skarga”. Co ciekawe, było to przedstawienie interaktywne, gdyż publiczność też brała udział! Mimo tej swojej interaktywności można tutaj jednak mówić o teatrze jednego aktora. Jednak nie wyprzedzajmy faktów – na łamach Gazety Górniczej opiszemy to ciekawe przedstawienie.

Prologiem do przedstawienia były słowa z Biuletynu Informacyjnego OPM, którego najnowszy artykuł ukazał się wczoraj, a właściwie dzisiaj o 1:41:

Niestety wniosek Królestwa Sclavinii, które to równocześnie z Królestwem Trizondalu ubiegało się o przyjęcie w struktury Organizacji Polskich Mikronacji – nie zdobył wymaganej liczby głosów aby Organizacja Polskich Mikronacji mogła podjąć uchwałę. Wniosek przepadł.

O Królestwie Sclavinii pisaliśmy już na naszych łamach kilka razy i zazwyczaj w kontekście odkłamywania rzeczywistości, którą kreowali – tym razem Nowa Sclavinia nie jest tematem artykułu. Warto jednak wiedzieć, że Królestwo Sclavinii uznawane jest głównie przez Królestwo Wurstlandii, zaś częstym gościem tamtejszego forum jest JKM Markus Vilander – król Wurstlandii.

Niemal równocześnie na scenę wyszedł już JE Johan Calgari – przedstawiciel Wurstlandii w OPM, który wyraził wielkie oburzenie z racji wstrzymania się od głosu w głosowaniu Sclavińskim Rzeczpospolitej Ekswilinii i Księstwa Teutonii przy równoczesnym oddaniu przez te kraje (?) głosu w głosowaniu dotyczącym Trizondalu.  Pierwszy widz pojawił się już o 10:35 był nim JE Michael von Lichtenstein, który niezwykle łatwo dał się wciągnąć w przedstawienie mówiąc:

Księstwo Teutonii ?

Pierwsze słyszę o takim państwie członkowskim…

I po tych słowach, dokładnie jakby było to przewidziane w scenariuszu, wkracza na scenę JKM Markus Vilander przypisują JE von Lichtensteinowi gotowość do czepiania się w każdej sytuacji. JKM zapytuje pierwszego widza, czy to jest godne dyplomaty (słowo to potem zostaje jeszcze nadużyte kilka razy). Na koniec pierwszej wypowiedzi głównej postaci przedstawienia pada stwierdzenie, że Królestwo Wurstlandii nie będzie takich zachowań tolerować!

W ten wciągnięty w przedstawienie zostaje kolejny widz  i w dodatku pracownik techniczny teatru – Marcel Hans, który ośmiela się stwierdzić, że każdy kraj ma prawo głosować tylko w tych głosowaniach, w których chce i skarga nie przyniesie żadnych skutków. Rzuca także jedno bardzo mądre stwierdzenie:

A swoją drogą to w interesie składającego wniosek leży zainteresowanie wnioskiem potencjalnych głosujących, a nie odwrotnie.

Na scenę wkracza ponownie JE Michael von Lichtenstein wciągnięty już we wspólną zabawę. Dziwnym trafem dochodzi do tego, że razem z główną postacią Skargi potępiają oni zachowanie JE Johana… Ten wywołany do tablicy zaczyna mówi o obowiązku moralnym i wyraża nadzieje na podjęcie jakiś kroków, kroki te jednak muszą być poza-scenariuszowe, gdyż możliwość ich podjęcia (postawienia?) nie została nigdzie przewidziana…

Gazeta Górnicza często lubi mówić o sprawiedliwości społecznej i także jakby specjalnie dla nas JKM wspomina o sprawiedliwości:

Pańska obłudna postawa jest nie do przyjęcia, jaki i wszystkich Państw, które zagłosowały w głosowaniu dotyczącym Trizondalu, a nie zagłosowali w głosowaniu dotyczącym Sclavinii, które trwało w tym samym czasie.

Jesteście niesprawiedliwi, a potem się nie dziwcie, że OPM umiera. Umiera przez takich obłudników zapatrzonych w swój kraj jak między innymi Wasza Ekscelencja.

W tym czasie na scenę wkracza nowy widz, prosto z Trizondalu, JE Tomasz Sokołowicz wołając „bojkot”. Słowa te tak rozsierdziły JKM Vilandera, że jeden z widzów  – M. Hans – zostaje nazwany „zepsutym moralnie dyplomatą”.  Niezrażony pracownik techniczny zaczyna coś mówić, że królowi, który ma tytuł pochodzący od Boga nie przystoi tak mówić – na co zyskuje on kolejny tytuł, tym razem skończonego obłudnika. W ten na salę wkracza JKM Michał III protestując na słowa JKM Vilandera, w końcu on jest królem z Łaski Bożej, nie zaś obłudnikiem.

Oliwy do ognia, chociaż wydaje się jakby przewidzianej w scenariuszu, dolewa JKM Marcin I z Trizondalu wnosząc o wydalenie JKM Vilandera z Gmachu. Czy to już koniec sztuki? Ależ skąd to dopiero 2 akt! JKM Markus Vilander mówi dumnie:

Ledwo przyszli do OPM i już zaczynają się panoszyć…Wyrażam swoją opinię, a że Szlachetny Pan Marcel Hans wziął sobie to jako obrazę i nie ma żadnego dystansu do tego, co się tutaj mówi, to on ma problem.

Skoro sławetnym molochom mikronacyjnym nie chce się oddać nawet jednego głosu, bo mają jakieś chore wytłumaczenia, że nie muszą się tłumaczyć dlaczego głosu nie oddali, to według mnie nie zasługują na miano członka zwyczajnego. Ewidentny brak zainteresowania wydarzeniami opmowskimi Państwo wykazują. Boją się Państwo przyjąć prawdę na twarz, to będą ją omijać wszelkimi możliwymi sposobami. Żałosne !

Pewne niedociągnięcia warsztatowe sztuki zostały jednak wypominane i to przez JCKM Franciszka Józefa II, który poleca zatrudnić JKM Vilanderowi Wielkiego Ochmistrza Dworu.  Niestety dla prostego widza niezrozumiała jest odpowiedź na tę sugestię JKM Vilandera, który mówi tylko coś o szczerości.

Na deski wraca JE Johan Cargali wykładając podstawy strategicznego głosowania:

Panowie chyba sami nie do końca zdają sobie sprawę co oznacza głos „WSTRZYMUJĘ SIĘ”.

Oznacza to, ze dana kraj, reprezentacja, nie chce zabierać głosu w danej sprawie. Wtedy można mówić o strategicznym podejściu do glosowania. Nie oddanie żadnego z głosów świadczy o bezczelnym „olaniu sprawy”.

Na stwierdzenie JE Sokołowicza, że Sclavinia i tak by nie przeszła temat sztuki schodzi na gotowanie:

Jasnowidz pieprzony i obłudnik zarazem !

I wydaje się, że wreszcie przedstawienie w akcie 4 dobiega końca przez reakcję dyrektora teatru Sekretarza Generalnego, który zdenerwował się na ten „język nienawiści” i postanawia:

postanawiam o:
1. pozbawieniu możliwości wypowiadania się na forum Organizacji Polskich Mikronacji przez JKM Markusa I Vilander, reprezentanta Królestwa Wurstlandii; (ostrzeżenie zostało przyznane 16 grudnia 2010 roku przez ówczesnego Z-ce Sekretarza Generalnego OPM, Timoteosa Stefanosigosa http://gmach.opm.org.pl/thread-473.html )
2. udzieleniu upomnienia Ekscelencji Johanowi Calgari.

Na scenę wchodzi nowy aktor, który będzie teraz chyba pełnił rolę JKM Vilandera –  JE Ludwik Bourbon. Ten jednak mówi już nie o jedzeniu, a o problemach skórnych, potocznie zwanych „syfami”. Czy nowy aktor improwizuje i szuka lekarza na sali?  Kolejnym widzem jest JKW Paulos Petrosigos, który już jest drugą osobą dostrzegają błędy i niedopracowania w warsztacie sztuki. Tym razem także mowa o wypowiedziach:

Skoro Wasza Dostojność napomknął o edukacji, to pozwolę sobie na taką skromną uwagę. Proszę nie brać tego za uszczypliwość z mojej strony, ale zaimek wskazujący „ta” w bierniku brzmi „tę”, nie „tą”. 😉

Cała ta sztuka jest komedią z pewnymi cechami jednakże tragedii. Mam nadzieję, że zachęciliśmy Was do zapoznania się z nią w całości, gdyż powyżej opisaliśmy tylko, co ciekawsze fragmenty. Klikając TUTAJ możecie zobaczyć ją całą!

Reklamy
Categories: Inne | Tagi: | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: