Afera szpiegowska z kandydatem na premiera

Choć tytuł brzmi jak słaba nazwa filmu akcji, to w rzeczywistości jest to chyba najlepiej opisujący fakty nagłówek jaki można było wymyślić. Orleano Harts – człowiek zagadka – sprawił, że Królestwo Trizondalu zatrzęsło się w posadach, padają propozycję stanu wyjątkowego, doszło do wydalenia osoby podejrzanej o szpiegostwo, a we wszystko uwikłany może być (prawdopodobnie jest) król Wurstlandii Markus Vilander. Ta sytuacja jest z jednej strony zastanawiająca i przerażająca, ale jeśli przyjrzymy się całej sprawie z bliska, a zwłaszcza temu jak się zakończyła to myślę, że można spokojnie się uśmiechnąć na koniec z niezdarności szpiegowskiej niektórzy ludzi.  Jako, że duża liczba czytelników Górniczej nie mieszka w Trizondalu opiszemy wszystko po kolei tak jak się działo.

22 maja w Królestwie Trizondalu rejestruje się niejaki Orleano Harts, który bardzo krótko wyjaśnia powód swoich odwiedzin Trizondalu:

Przybyłem do was w poszukiwaniu nowych horyzontów mikroświata, mam nadzieję, że pozostanę tu na dłużej.

Na pytanie skąd pochodzi odpowiada, że z Księstwa Sarmacji, aby później zmienić wersję oficjalną na Genui (redakcja nie jest w stanie odnaleźć takiej mikronacji, ani przytoczyć jej poprawnej nazwy – przepraszamy). Nowy mieszkaniec Królestwa bardzo szybko, bo jeszcze tego samego dnia występuje o obywatelstwo, zaś  równolegle chce zostać prokuratorem krajowym Trizondalu.

Kilka dni później odbywa się wielka akcja Agencji Pracy, dzięki której zgłoszenie już obywatela Hartsa na stanowisko prokuratora dociera do króla, temu jednak zostaje odradzone powoływanie nowego obywatela na tak ważne stanowisko, zarządca Agencji – M. Hans – uzasadnia, że jest on zbyt nowy w Trizondalu poza tym nie wydaje się być wiarygodny i faktycznie król zaniechuje powołania Harsta na prokuratora. Człowiek, który twierdzi, że jest pomocnikiem radcy prawnego w świecie realnym 28 maja składa pozew o plagiat przeciwko Raffiemu Volfie, który po krótkiej dyskusji z  Hansem okazuje się być bezpodstawny, gdyż nie dopełniono formalności. Górnicza sprawdziła tę zawiłość i okazało się, że wystarczyło przeczytać ustawę o władzy sądowniczej by już w art.5 znaleźć dokładną instrukcję w przypadku do jakiego doszło, gdy pozew składał Harts. Tym sposobem nowy obywatel zdążył udowodnić, że jest nie dość, że konfliktowy to jeszcze kłamie, a z prawem raczej niewiele ma do czynienia.

Wydaje się, że nowy obywatel skompromitował się. Jednak jeszcze tego samego dnia wpada na pomysł otwarcia własnego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego, a potem całego koncernu różnych usług, w tym ciekawego mimo wszystko portalu aukcyjnego Pallegro. Dzięki dużej aktywności dotyczącej gospodarki Orleano Harts trafia do Izby Wielkiej (z 9 głosami) i zostaje Elektorem. W Trizondalu trwa już maraton wyborczy i król ogłasza wybory na premiera. Swoją kandydaturę zgłaszają między innymi Bokassa oraz Harts. Warto tutaj zauważyć, że Harts jest agresywny w stosunku do Bokassy, a przez komunikator (jak udało nam się ustalić) błaga i namawia ludzi o poparcie, tworzy nawet prezentację graficzną jego programu.  W tym czasie podobne do Hansowskiego zapatrzenie na nowego obywatela przyjmuje król oraz premier, a później jego kontrkandydat i większa część obywateli Trizondalu.

Zwrot akcji następuje 13 czerwca, gdy Harts zgłasza swoją kandydaturę na premiera już całkiem oficjalnie, zaś 7 godzin potem ją wycofuje. 20 minut po wycofaniu pisze, że ktoś mu się włamał na konto. Administracja sprawdza to oskarżenie, okazuje się, że korzystano cały czas z tego samego IP (a więc doszło do kłamstwa), co więcej Raffo Volfie trochę wcześniej rozmawiał z Hartsem, a podczas tej rozmowy były już kandydat na premiera pisze w rozmowie prywatnej, że wycofuje się z kandydowania, bo przegra.  Ujawnione zrzuty tej rozmowy doprowadzają do fali krytyki nieuczciwego zachowania.  Popołudniu wczorajszego dnia toczy się dyskusja na skype między: premierem Sokołowiczem, królem, ministrem administracji Hansem oraz kandydatem na premiera Bokassą nt. zachowania Hartsa. Premier Tomasz Sokołowicz stwierdza, że jest to najprawdopodobniej klon Markusa Vilandera – władcy Królestwa Wurstlandii, gdyż styl pisania, zachowanie, imiona, miejsce zamieszkania (realne) wskazują na to. Są to jednak poszlaki i w związku z tym niemożliwe jest postawienie Hartsa przed Trybunałem.

Wczoraj w godzinach popołudniowych Harts zrzeka się obywatelstwa. Na prowokacyjne pytanie Bokassy, czy to zrzeczenie też jest podrobione Harts rzuca inwektywami i „wygania” Bokassę na Litwę (który notabene tam już mieszka…). Później w stosunku do Bokassy padają wyzwiska pokroju „Faszystowska świnio”. Istotnym jest, że wyzwiska te padają, gdy Bokassa pisze do Hartsa „panie Markus”. Nie pada jednak żadne wyjaśnienie, że Orleano Harts nie jest Markusem Vilanderem, co jest społecznie jednoznacznym dowodem przyznania się do winy. W końcu każdy normalny człowiek, gdy kimś nie jest zaprzecza temu. W prawdzie redakcja zauważa możliwość, że mógł być to agent innego wywiadu i skorzystać z naszych błędnych podejrzeń. Natomiast mogło by tak być, gdyby nie fakt, że od wczoraj popołudnia do Trizondalu zaczęli przybywać goście z Wurstlandii, a przecież o całej sprawie v-świat dowiaduje się dopiero dziś z Górniczej.

W związku z przybyciem nowych gości do Trizondalu kandydat na premiera – Ferencas Bokassa proponuje wprowadzić stan wyjątkowy i pozbawić niektórych (nie określa których) praw nowych gości.  Większość osób nie widzi jednak zagrożenia ze strony tychże gości zagranicznych będących mimo wszystko krewnymi Markusa Vilandera.

Cała sprawa wydaje się być żenująca, jeśli spojrzymy na nią całkiem obiektywnie. Oto władca innego państwa udaje niemrawo szpiega, chce namieszać w państwie obcym, które w ogóle nie jest nastawione wrogo do kogokolwiek, w państwie, gdzie miłuje się pokój v-światowy, a gdy zostaje zdemaskowany niczym pies z podkulonym ogonem podrapany przez kota po pysku ucieka, ewakuuje się i nawet przestaje dbać o to by zachować jakiekolwiek pozory i zaprzeczyć swoim prawdziwym danym. Redakcja Górniczej zdaje sobie sprawę, że za chwilę pod artykułem pokażą się dementi (lub chamskie komentarze) dotyczące treści artykułu, jednak właśnie specjalnie po to przytoczyliśmy fakty wraz z datami by każdy sam mógł ocenić sytuację.

Reklamy
Categories: Inne, Trizondal | Tagi: | 10 Komentarzy

Zobacz wpisy

10 thoughts on “Afera szpiegowska z kandydatem na premiera

  1. Niezależnie od tego, jak ocenimy rzetelność tekstu – bo nie chcę tego dokonywać z uwagi na delikatność sprawy – to jednak może jest to powrót do starej, dobrej dyplomacji? 🙂

  2. Guedes de Lima

    Trizondalowi wyciął ktoś ( a jestem pewien, że to ten ktoś o kim mowa w artykule ) niezły numer. Dla mnie powinno się zamknąć wszystkie granice mikroświata przed „politykami” z mikronacji lubiącej kiełbasę. ;]

  3. Jeszcze ciekawostka – otóż byłem przez owego Hartsa proszony o, cytuję, „zainstalowanie modyfikowanej wersji JPortal, której by użyto do portalu nuno”, jednak odmówiłem tego, gdyż zrozumiałem nieczyste zamiary – oczywistym dla mnie było, że w ten sposób zdoła otrzymać krytyczne dane serwera, w tym hasła, co by mogło, nie daj Boże, skutkować poważnymi problemami w Trizondalu.

  4. No i pięknie- sprawdzają się moje opinie o Vilanderze.
    Może też być, że szpieg ten to ,,wędrowny v- prowokator”, czyli Reiner Quadil vel Partolesik (b. spodobał mi się zwrot towarzyszy z BRC).

  5. Ivette

    To ciekawe.

  6. Weerland

    Ten szpieg to raczej Reiner Q., bo ma też konto w Wurstlandii. To raczej nie Markus

  7. Nikodem

    A mnie to pachnie Panem Reiner Quadil zwanym także Portolesem.Jak wiadomo nienawidzi Markusa i to może być chęć zemstą,albo wie ze jest spalony w mikronacjach i zmienił nazwisko.Pan Reiner,chwali się po v-swiecie jest prawnikiem.Proszę sobie poczytać.
    http://no-inhibition.webnode.com/news/fina%C5%82%20potyczek%20na%20forum%20w%20realnym%20s%C4%85dzie-%20/
    A tak na marginesie ,sledze jego poczynania,i to własnie mi na niego wygląda.

  8. Hmm Gazeta Górnicza już dostała groźby, że nasza strona zostanie zhakowana by usunąć artykuł.

  9. Nikodem

    I myślicie ,ze to Markus? Wątpię.Raczej skłaniam sie do tego ze to Reiner, lubi grozić,jak nie idzie po jego myśli.

  10. Weerland

    Święte (wand. świeckie) słowa.
    Zachęcam do wyprawy ,,śladami wybryków Quadila-Epikura-Burbona (-Hartsa?)”

    Wurstlandia (uwaga- wojna!)- BRC- Siedmiogród- Wurstlandia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: