Ucieczka nocą?

Sclavinia jeszcze w pierwszym kwartale tego roku była opisywana jako państwo skrajnego, ekstremalnego nacjonalizmu i ojczyzna bojowników z Trizondalem. Wielokrotnie w jej propagandowej prasie atakowano Trizondal, czy Dalmencje, co gorsza okłamywano opinię międzynarodową. Po przybyciu Guedesa de Limy do Sclavinii i objęcia przez niego steru rządu tejże monarchii absolutnej polskie państwa wirtualne zaczęły postrzegać Sclavinię jako godnego uwagi partnera międzynarodowego, wyciszono skrajny nacjonalizm. Jednak od sierpnia Sclavinia wpadła w kryzys aktywności, a od września także w kryzys polityczny. Przez tydzień nie pojawił się tam ani król Emil Potocki, ani żaden z kolejnych konsulów. Powołano nawet Sclaviński Obywatelski Sztab Kryzysowy. Sytuacja uległa jednak gwałtownej zmianie po ogłoszeniu przez Leonego Medici informacji o ucieczce króla:

Dowiedziałem się od osoby, której Sclavinia zawdzięcza swoje istnienie iż JKM Emil I Potocki i jego syn w obliczu kryzysu uciekli z kraju, pozostawiając go na samopas.

Jak widać niechlubna decyzja Króla doprowadziła nasz kraj w ruinę, kapitan uciekł z tonącego okrętu pozostawiając swoich wiernych poddanych samotnie, bez słowa.

Do niedawna był jedyną osobą, która koncentrowała w Sclavinii obywateli, dlatego uznałem, że nie ma sensu podtrzymywać przy życiu kraju, który i tak należy spisać na mikronacyjne straty. Nie będę owijał w bawełnę, Sclavinia nie podźwignie się już z kryzysu.

Osoby, w których pokładaliśmy ogromne nadzieje, w których była ostatnia deska ratunku dla naszej wymierającej nacji dał za wygraną. Nie odbudujemy państwa w tak niewielkim gronie. Sclavinia padła.

Z tego miejsca chciałem podziękować wszystkim obywatelom, którzy wiernie służyli krajowi, z którymi dane mi było pracować. Dzięki Wam wdrożyłem się w tajniki mikro-świata i mogłem przeżyć wiele fascynujących chwil.

Chciałem się z Wami pożegnać, bo Sclavinii nie pozostało dużo czasu. Mam nadzieję, że w jakichś okolicznościach będzie nam dane jeszcze ze sobą wymienić kilka ciepłych zdań.

Jak to możliwe, że człowiek, który doprowadził do rozpadu Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, stworzył armię klonów,  nie żałował inwektyw osobom, które chciały z nim merytorycznie dyskutować, osoba, która uchodziła za pierwszego Sclavińczyka, niemal boga w Sclavinii (najlepiej niech świadczą o tym słowa typu:  (..)przysięgałem przed Najjaśniejszym Panem), opuściła swoją własną ojczyznę? Jest to ciekawe, że w tak nietypowy sposób upada jedna z ostatnich monarchii absolutnych dzisiejszego Polina?  Dlaczego? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć.

Sclavińczycy twierdzą otwarcie (lub twierdzili jeszcze do niedawna), że to monarchii absolutnej zawdzięczają swój świetny rozwój. Jest to prawda jeśli spojrzymy na statystyki, w ostatnim miesiącu republiki napisano tylko 270 postów, w pierwszym miesiącu monarchii absolutnej 1536. Oczywiście można twierdzić, że zawsze po zmianie ustroju jest wielki skok aktywności, później jednak było jeszcze lepiej i w kwietniu napisano ponad 2000 postów. Tyle, że to właśnie na okres marca i kwietnia przypada największe natężenie nacjonalistycznych ataków na Trizondal i jego obywateli (o Trizondalu napisano prawie 200 postów, a o Marcel Hansie prawie 80 – rzecz jasna nieprzychylnie). To właśnie z tamtego okresu pochodzi tekst ze strony Sclavinii:

PODOBNIE JAK W RESZCIE KRAJU, NIE MA TUTAJ STRAJKÓW, GDYŻ DLA PRACOWNIKÓW OZNACZAJĄ ONE TYLKO POGORSZENIE WARUNKÓW. SOCJALISTYCZNI PROWOKATORZY SĄ NIEZWŁOCZNIE ZWALNIANI Z PRACY. WIELU Z NICH WYJEŻDŻA DO UTOPIJNEGO TRIZONDALU, GDZIE RYCHŁO NASTĘPUJE PRZEBUDZENIE. WIELU Z NICH ZMIENIA SWOJE POGLĄDY I WRACA PÓŹNIEJ DO SCLAVINII JAKO ZWOLENNICY WOLNEGO RYNKU.

Niestety do dziś dyplomacji trizondalskiej nie udało się doprowadzić do wykreślenia tych kłamstw z oficjalnej strony swojego partnera międzynarodowego – Sclavinii.  Tekst odnosi się do Doliny Tileii, która faktycznie miała być atakiem na Zagłębie Rottery i tylko w tym celu została stworzono, co głośno powiedział Mustafa Owski proponując likwidację Doliny. Ostatecznie nie doszło do tego.  Śmiało można więc postawić tezę, że to właśnie nacjonalizm i wrogość w stosunku do Trizondalu  były jednym z głównych spoiw Sclavinii.  Z resztą wpisuje się to w prawdę znaną jak świat, że wspólny wróg jednoczy najbardziej.

W czerwcu tekę Konsula objął Guedes de Lima i pełnił tę funkcję do sierpnia i właśnie po jego dymisji zaczął się prawdziwy kryzys  w monarchii absolutnej. Liczba postów spadła do poziomu 800.  Także mniej widoczny stał się władca. Jednak co się takiego stało za czasów kadencji de Limy?  Guedes de Lima wprowadził Królestwo Sclavinii na salony wirtualnej dyplomacji, także wewnętrznie zaprowadził w tym państwie porządek i zwalczył wszelkie ekstremizmy.  A więc mówiąc wprost dzięki niemu Sclavinia awansowała o stopień wyżej w hierarchii państw wirtualnych. Jednak, właśnie czy to aby nie przez to pozbycie się wrogów i uporządkowanie wszystkiego władcy Sclavinii – Emilowi Potockiemu (wciąż przestępcy w rozumieniu prawa Trizondalu) – brakło pomysłów na dalszy rozwój państwa?

To i tak już nieistotne. Król uciekł ze swojego państwa zabierając ze sobą dostęp do panelu administracyjnego forum i dostęp do stron.  Także liczba aktywnych obywateli gwałtownie spadła. Czy Sclavinia będzie jeszcze istnieć? Czy może okaże się wytworem stworzonym na potrzeby polityczne swojego wskrzesiciela – Emila Potockiego? Okaże się w najbliższych dnia.

Reklamy
Categories: Inne, RSiT | Tagi: | 7 Komentarzy

Zobacz wpisy

7 thoughts on “Ucieczka nocą?

  1. „Śmiało można więc postawić tezę, że to właśnie nacjonalizm i wrogość w stosunku do Trizondalu były jednym z głównych spoiw Sclavinii”
    Smutne to, ale prawdziwe. Szkoda, ze dość wiekowy, jak na V-Świat, kraj spotyka coś takiego. Dzis Sclavinię uratować moze kilka osób, z których większość jest nieaktywna. Pochylmy więc głowy nad Siostrą Trizondalu!

  2. A ponoć to demokracja jest systemem prowadzącym do anarchii i upadku.

    • Stąd najlepiej, przynajmniej w warunkach virtualnych, korzystać z dobrodziejstwa monarchii parlamentarnej.konstytucyjnej. Na przykład Sarmacja, czy Trizondal mają Ojca Narodu, nie jego Właściciela. A w mikronacji Przewodnik jest potrzebny.

      Zresztą nie tylko, ale Real nie istnieje 😛

    • Bo prowadzi. Możliwe, że w mikronacjach tak tego nie widać, bo to rozrywka dalece bardziej elitarna, niż ta, w której bierzemy udział w tzw. realu, ale złożenie suwerenności w ręce motłochu raczej nie wytworzy żadnej jakości 😉

  3. Markus Vilander

    Sclavinia od dawna była skazana na szybki upadek, bo żyła z niesamowitej obłudy i pyszności. Ponadto wychwalała siebie jak jakaś sekta, uważali się za świetnie zgrane państewko, które umiało tylko wychwalać inicjatywy np. Pana de Limy, niż cokolwiek robić konkretnego w kraju. Ich działania w żaden sposób nie były przemyślane i były kreowane z kapelusza, a JKM Emil Potocki olał ich całkowicie już wcześniej, a oni ślepo wierzyli w to, że ich władca „kocha” Sclavinię i jej mieszkańców. Sclavinię tworzą ludzie naiwni i zapatrzeni w siebie, a takie kraje jak Sclavinia muszą upaść.

    Oczywiście, nie pozostaje mi powiedzieć nic innego jak REST&PEACE 😛

  4. Marcin Sokołowicz

    Ja mam podejrzenie, że Emil i jego klony po prostu opuściły Sclavinię.

  5. To też o tym piszę 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: