Głęboka stutysięczna prowincja

Pociąg Pospieszny 001 Republikanin w relacji Grisberg (granica) – Jarosławiec (zestawienie na 27.07.2013)

O 18:41 do Jarosławca przyjeżdża ostatni pociąg z Zongyi i Dalmencji. Nie jest to wcale rozkład zimowy, a całoroczny, także obecnie w porze wakacyjnej. Jednak sam opis sytuacji kolejowej miejscowości jest jedynie wstępem do artykułu o tym miejscu, a naprawdę o wielu innych miastach, miasteczkach pokroju Jarosławca w całym kraju, a może i na całym kontynencie.  O tym 100-tysięcznym mieście w kraju było głośno pierwszy raz niecały rok temu (21.08.2012), gdy burmistrzem został Robert Schmitz. Był to okres, gdy samorządy po ogromnej i długotrwałej zapaści budziły się do życia. Już 5 dni później o Jarosławcu zapomniano.  Ostatnią aktywnością zeszłego roku było określenie adresu władz miejskich. W międzyczasie Jarosławiec kandydował na siedzibę Świątyni Ojczyzny.  Niestety mimo prezentacji opatrzonej zdjęciami  i opisami przegrał. Zwyciężył Trizopolis. Właściwie 100 tysięcy mieszkańców w kraju liczącym wirtualnie ok. 46 mln obywateli to na tyle sporo by uznać miasto, w którym mieszkają za duże. Tymczasem Jarosławiec jest faktycznie prowincją i to prowincją głęboką.

Pewnym krokiem ku zmianie tego stanu rzeczy są ostatnie zabiegi zmierzające do spopularyzowania zwyczaju odpoczywania nad morzem właśnie w Jarosławcu i w powiecie jarosławieckim ogółem. Istotnym projektem dla miasta była budowa osiedla domków wczasowych przy ulicy Nadmorskiej. Liczne wizualizacje i zdjęcia zachęciły mieszkańców kraju do zainteresowania się tym miejscem. Co ciekawe, chociaż wybudowano 10 domków z ogrodami (6 przyległych do plaży), przystanek autobusowy i zejście na plaże, to tylko 3 domki były na sprzedaż. Pozostałe stanowią majątek państwa. Te 3 domki zlicytowano za zawrotne kwoty, w sumie ok. 20 tysięcy marek. W toku dalszych dyskusji wybrano, wyżej już podaną, nazwę dla ulicy, przy której domki te się znajdują. W ten sposób sprzedano pierwsze w kraju budynki mieszkalne. Na chwilę miasto znów powróciło do łask Trizondalczyków.

Kolejnym wydarzeniem zmierzającym do pobudzenia aktywności w miejscowości była dzisiejsza wizyta Komisarza do spraw Dyplomacji ZSKHiW – Bartosza Derikora. Gość odbył wycieczkę po miejscowości, spróbował lokalnych specjałów podczas obiadu z prezydentem Trizondalu, a na koniec zażył kąpieli zarówno słonecznej, jak i tej w morzu przy jarosławieckiej plaży.  Sporym nieudogodnieniem dla całej tej narracji jest fakt, że miasto nie posiada ani strony, ani porządnego przewodnika czy chociażby galerii grafik. Istnieje co prawda opis jarosławieckiego dworca kolejowego, ulotka promująca Jarosławiec jako miasto na siedzibę Świątyni Ojczyzny, ale to wciąż za mało, by można było mówić o jakimkolwiek potencjale turystycznym.

Co czeka Jarosławiec? Jest raczej pewne, że rząd ani w tej kadencji, ani w przyszłej, ani w żadnej innej nie przeznaczy większych funduszy na inwestycje na terenie miasta czy powiatu. Przy obecnej sytuacji Pięciopolski, można także postawić tezę, że władze tego regionu w pierwszej kolejności ludziom aktywnym proponować będą funkcje inne niż burmistrz Jarosławca, raczej burmistrz Pięciogrodu (stolicy) czy funkcje we władzach centralnych prowincji.  Jeśli Jarosławiec ma być miejscowością rozpoznawalną czy to w kraju, czy zagranicą, to opieranie się na opisach przygotowywanych przez firmy prywatne (jak dworzec opisany przez KT TriBahn)  nie jest tutaj środkiem, nawet nie jest półśrodkiem. Czy coś lub ktoś pomoże temu miastu?  Z tym pytaniem pozostawiam Was, Drodzy Czytelnicy…

Reklamy
Categories: Pędzący pociąg, Trizondal | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: