9 miesięcy planowania i rozwoju

Człowiek w świecie realnym potrafi kontrolować nie tylko gospodarkę, czy ogólnie pojętą naturę, ale także stan własnej populacji. Skutki takiej kontroli mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne.  Wydaje się, że w świecie wirtualnym nie sposób jest naprawdę zaplanować  rozwój państwa i społeczeństwa w jakiejś części wirtualnego życia na tyle, by planowanie to miało jakikolwiek sens.  Mimo tego, co się nam wydaje, rzeczywistość rządzi się swoimi prawami. Do zaplanowanego i kontrolowanego rozwoju miejscowości, a przez to regionów doszło w okresie czerwiec 2012 – styczeń 2013 i tak naprawdę był to plan rozwoju z wielkiego zdarzenia, także jego realizacja doprowadziła (częściowo) do tego, co było jej celem. Chodzi oczywiście o wprowadzenie Rankingu Miejscowości i Regionów prowadzonego przez Kapitułę Honoru.  Na wstępie dalszej analizy należy zaznaczyć, że branie udziału w Rankingu było całkowicie dobrowolne, żadna osoba ani miejscowość nie biorąca w całej akcji udziału nie była karana. Natomiast 5 najlepszych miejscowości otrzymywało nagrody pieniężne. Przez 9 miesięcy wydano na spójną politykę regionalną władz centralnych niebagatelną kwotę ok. 41 tys. mrk, czyli tyle co wszystkie wydatki Budżetu Centralnego za październik pomnożone trzy i pół raza albo ok. 8% wszystkich pieniędzy w obiegu lub ok. 8 miesięcy wypłacania nieprzerwanie pensji przez władze centralne…

 

8 notowań rozwoju

Ranking miejscowości prowadzony był nieoficjalnie przez członków Kapituły Honoru, którzy na podstawie dyskusji społecznych określali kategorie, za które przydzielane były punkty.  Kategorie punktowania i liczba punktów im przypisanych zmieniały się na przestrzeni istnienia Rankingu, jednak jego zasada była prosta: doprowadzić do aktywności samorządy, ale także równocześnie do stworzenia odpowiedniej jakości i ilości opisów i grafik dotyczących poszczególnych miejscowości i całych regionów.  W lutym 2013 roku zawieszono Ranking z obietnicą jego powrotu po przygotowaniu nowej, lepszej punktacji.  Celem Rankingu było także wytworzenie pewnej konkurencyjności nie tylko między regionami, ale też poszczególnymi miejscowościami. I tak w pierwszym wydaniu rankingu udział wzięło 19 miejscowości zdobywając łączną liczbę punktów: 513.  Następne rankingi prezentowały się następująco:

  • II wydanie: 35 miejscowości, łączny wynik 1418 pkt.
  • III wydanie: 38 miejscowości, łączny wynik 2121 pkt.
  • IV wydanie: 30 miejscowości, łączny wynik 2312 pkt.
  • V wydanie: 40 miejscowości, łączny wynik: 2882 pkt.
  • VI wydanie: 41 miejscowości, łączny wynik: 3339 pkt.
  • VII wydanie: 40 miejscowości, łączny wynik: 3717 pkt.
  • VIII wydanie: 37 miejscowości, łączny wynik: 2468 pkt.

Warto także zobaczy jak prezentowała się średnia dla każdego wydania:

I wydanie – 27 pkt., II wydanie – 41 pkt., III – 56 pkt., IV – 77 pkt., V – 72 pkt., VI – 81 pkt., VII – 93 pkt., VIII – 67 pkt.

Co ciekawe, w ciągu 9 miesięcy udało się doprowadzić do tego, że przeciętna miejscowość w Trizondalu miała poziom rozwoju równy najlepszej miejscowość wg rankingu w czerwcu 2012 roku.  Średnia nie jest jednak najlepszym miernikiem, warto zobaczyć jaki postęp zrobiła najbardziej rozwinięta miejscowość I wydania (Rottera) przez następne 7 wydań. Liczba punktów tego miasta wzrosła niemal czterokrotnie, a w szczytowym momencie (VII wydanie) niemal sześciokrotnie! Natomiast najsłabsza miejscowość w czerwcu 2012 roku (notowana w następnych wydaniach) – Hrabiowice – 10 pkt osiągnęła w ostatnim wydaniu 114 pkt. zajmując 8 pozycję.

 

Beczka miodu

Zapewne zdziwi Was, że w ciągu miesiąca do rankingu dołączyło aż 16 miejscowości… Prawda jest taka, że wiele miejscowości do tej pory nigdy nieopisanych, istniejących tylko na mapie otrzymało swoje tematy i zaczęło zdobywać punkty. Najlepszym tego przykładem jest Petropolis, który powstał 5 lipca 2012 roku,  jego najwyższa liczba punktów wyniosła ponad 280.  Od dołączenia do rankingu przez 7 wydań zajmował bez zmian drugą pozycję w notowaniu.  Szacuje się, że skutki Rankingu (rozwój miejscowości) w okresie czerwiec 2012 – styczeń 2013 odpowiadały za ok. 11% całej aktywności w okresie od czerwca 2012 do stycznia 2013 (włącznie). Przy czym nie do oszacowania jest łączna liczba nowych cennych inicjatyw, które powstały w miejscowościach.  Także tempo rozwoju miast i wsi było zawrotne. Jednak najcenniejsze nie były wcale chwilowe zyski w aktywności, co wzrost liczby miejscowości szeroko opisanych z własnymi grafikami. Warto tutaj przytoczyć kilka danych:

  • W I wydaniu było 9 (na 19) miejscowości z opisanymi zabytkami, a zaledwie 4 z opisem ogólnym (odpowiednio 47% i 21% wszystkich miejscowości).
  • W VII wydaniu (najlepszym pod względem liczby punktów) było 16 (na 40) miejscowości z opisanymi zabytkami oraz  25 z opisem ogólnym (odpowiednio 40% i 63% wszystkich miejscowości).

Opisy te nie zniknęły przecież z końcem rankingu i mogą służyć w przyszłości do tworzenia czy to folderów reklamowych, czy narracji.

 

Łyżka dziegciu 

Ranking okazałby się więc świetną sprawą, oto bowiem władza centralna doprowadziłaby w dość krótkiej (jak na 6 lat istnienia) perspektywie do niebagatelnego rozwoju regionów i miejscowości w kraju, gdyby nie kilka problemów i zastrzeżeń. Pierwszym jest fakt, że na łączną liczbę wszystkich punktów z 8 wydań, tak oto wygląda procentowy podział udziału w nich regionów:

  • Pięciopolska – 12%
  • Dalmencja – 77%
  • Triland (nie brał udziału w większości notowań) – 2%
  • Zongya (brała udział w ponad połowie notowań) – 9%

Gdy mając te liczby zestawimy je z faktem, że jednym z największych regionów przed rozpoczęciem Rankingu była Dalmencja, to staje się jasne, że Ranking chociaż przyczynił się do rozwoju wszystkich rozwojów, to powiększył także przepaść między regionami.  Najgorzej w rankingu wypadł Triland, ale tutaj trzeba pamiętać, że cała jego infrastruktura została skasowana jeszcze w wakacje 2012 roku. Zongya swoją dobrą pozycję zawdzięcza pracy, którą wcześniej w rozwój tego regionu włożył Tomasz Sokołowicz. Natomiast wynik Pięciopolski to wspólny wynik kilku osób: Ozzy’ego Washburna, Ferenca Zagórskiego. Wynik Dalmencji to z jednej strony duże parcie na największy sukces samych władz regionalnych, a z drugiej rywalizacji wewnątrz-regionalnej.

Kolejną sprawą, która prowadziła do dyskusji nad zasadnością rankingu był fakt, że większość miejscowości rankingowych (przypomnijmy, że łącznie było ich wszystkich 40) miała swój temat, a więc osoba oglądająca najnowsze tematy na forum musiała „przedrzeć się” przez stronę tematów miejscowości, co było zupełną narracją.  Tutaj Rankingu broniły osoby, którym rozwój własnych miejscowości sprawiał radość, chodziło o kwestię: „łatwość przejrzenia najnowszych postów na forum kontra radość współtworzenia mikronacji„.

 

Bez Rankingu jak bez nogi

Ostatnia wada Rankingu ujawniła się dopiero po jego zakończeniu i to znacznie później. Okazało się, że po zawieszeniu Rankingu aktywność miejscowości niemal natychmiast gwałtownie spadła, jedyny element rywalizacji i możliwość nagrody za działanie w samorządzie zniknął.  Warto zauważyć, że Ranking punktował bardzo wysoko opisy wydarzeń narracyjnych, nawet, gdy nie spotykały się one z szerszym zainteresowaniem. Obecnie miejscowości stały się tego niejako zakładnikiem. Wydarzenia w miastach i wsiach nie spotykają się  z większym odzewem. Niektóre miejscowości zostały wręcz porzucone, właśnie z powodu braku reakcji innych na publikowane treści.  Ciekawym jest, że w czasie trwania Rankingu, gdy nikogo nie musiała interesować aktywność osób trzecich w danej miejscowości (w dużej mierze tak było), to właśnie w tematach miejscowości toczyły się rozmowy, a czasem i żywe dyskusje.  Prawdopodobnie tak spora ilość opisów i wydarzeń w regionach sprawiła, że mimo, iż wiele nie dostało żadnej odpowiedzi, to także spora ilość była na tyle wartościowa, że zainteresowała inne osoby, czasem całkiem z innych regionów kraju.

Różnica między regionami w poziomie ich rozwoju, która przez Ranking tylko się powiększyła, właśnie przez wyżej opisaną sytuację, w okresie zastoju regionów zmniejsza się. Przy czym chodzi tutaj o fakt, że aktywność wszystkich regionów spada, a nie tych najmniejszych znacznie wzrasta.

Mimo to byliśmy przez 9 miesięcy świadkami zaplanowanej strategii rozwoju regionalnego, która prowadzona była w sposób przemyślany i długofalowy. Dziwić może fakt, że do tej pory nie doczekała się ona ani szerszej dyskusji ani opracowania.  W sierpniowym sondażu, 43% ankietowanych opowiedziało się za przywróceniem Rankingu Miejscowości i Regionów, przy czym 29% wszystkich ankietowanych było za przywróceniem Rankingu na nowych zasadach. 57% było przeciwnych przywracaniu Rankingu. W każdym razie Trizondal zasługuje na nową, pełną politykę rozwoju regionalnego.

Reklamy
Categories: Pędzący pociąg, Trizondal | 2 Komentarze

Zobacz wpisy

2 thoughts on “9 miesięcy planowania i rozwoju

  1. EvC

    Hansowe fandzolenie znowu. Kiedy w końcu przybędzie jakiś normalny zarządzający Planetą i wywali ten socjalistyczny paszkwil? Wystarczy już tego chłamu na co dzień….

    • Paweł Z.

      Brawo dla komentującego 🙂

      Trizondalskie ścierwo mierzy wszystko i wszystkich miarką Hitlera i Stalina. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: